Cele na rok 2010

 

Wasze cele, postanowienia i marzenia

 

Ania

Chciałabym rzadziej kłócić się z Tokajem, pojechać kiedyś tam na zawody skokowe i ukończyć przejazd — tak dla odmiany. No i miło by było zachować to czego się nauczyliśmy do tej pory ;)

Kamila K.

Na pewno mam plany co do srebrnej odznaki, bo zaliczona teoria jakoś mnie nie satysfakcjonuje :P. Jako, że rok się dopiero zaczyna to może udało by się coś wydzierżawić lub coś w tym kontekście. Celem pierwszorzędnym jest oczywiście polepszenie swoich umiejętności i wytrwanie w dążeniu do celu.

Weronika

Moim postanowieniem noworocznym jest wzięcie udziału w zawodach ujeżdżeniowych na wiosnę i uzyskanie w nich dobrego wyniku, oraz aby więź, która łączy mnie z Princessą rosła w siłę.

A także aby moja trenerka Karolina była zawsze ze mnie zadowolona.

Karola

W zeszłym roku Haga udowodniła, że jest moim najlepszym przyjacielem i bardzo delikatnie obchodziła się z noszeniem mnie w postaci 2w1 na swoim grzbiecie. Dzięki temu cały sezon mamy przepracowany a nić porozumienia, która nas łączy jest naprawdę wyjątkowa.
W tym roku życzę więc głównie sobie cierpliwości i opanowania w kontynuowaniu pracy ujeżdżeniowej, by nie zepsuć tej więzi oraz by i Haga mogła nazywać mnie swoim przyjacielem.
A Hadze życzę by uwierzyła w siebie, że naprawdę jest w stanie zrobić czyste lotne zmiany co 3.

Mona

Nowy rok zaczęłam bardzo dobrze, bo od wdrażania konia w treningi po kontuzji nabytej podczas grudniowych zawodów — skręcona noga. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko z górki, czyli bez przeszkód zacznę znów treningi i starty w zawodach. W tym roku mam nadzieję zacząć jeździć już N klasę, oczywiście ze wspaniałymi wynikami :). Podstawowym postanowieniem jest dogadanie się z moim koniem i nie przeszkadzaniem mu, bo przecież to dzięki niemu mogłam tyle osiągnąć.

W tym roku mam zamiar powalczyć o dobre miejsca w Lidze Mazowsza i w Mistrzostwach Warszawy, halowych jak i otwartych.